Chyba bez tytułu

Jakoś tak fantastycznie isę złożyło że ze względu na mój względnie nietypowy tryb życia zapomniałem, że mam bloga

Tak więc już wracaz nowymi pomysłami. Pozdrawiam Carinkę która przenieśli do Krakowa. NiOOnia teskniucham z Tobą i twoimi licznymi gimnazjalnymi zaletami. Popełniam chyba w chuj błędów bo jak zwykle nie piszę na trzeźwo.

O dziwo coś się zmienilo w naszym wielkim Kraju. Nastąpiła zmiana na stanowisku Wielkiego”Ptaka” Narodu. Teraz jest lepiej, bo weselej, mamyy wytwór Walta Disneya na tym stanowisku. Myślę, że Donald dokona amerykanizacji naszego życia nazwijmy to publicznego i będzie lepiej czyli pełna profeska. Zapowiada sie dużó zmian jak w muzyce porównuj.ąc ją do lat 80. Nie chce mi się poprawiać błędów, kto powiedział, że trzeba. Pozdrawiam nielicznych czytaczy. Caly czas nie wiem o co chodzi, że nie czytają tego bloga

Dzisiaj

Teoretycznie powinienem opisać tu swój dzień. Ale po co. Czy do tego dąży to co nazywa się Ja. Czy chodzi o życie. Carpe diem ?? heh. Pewna osoba nauczyła mnie, że sensem życia nie jest przeżywanie dnia, chwytanie chwili lecz dążenie do spełniania marzeń. Podążanie drogą, której metę kilka osób uważać za szczęście zapominając, że „szczęście jest drogą”. Ta droga zależy od nas, to my nią idziemy. I mimo kamieni na tej drodze coraz bardziej kocham życie. Mamy wiele cudownych chwil, więcej niż tych złych , które może wpisują się trwalej w pamięć to jedna każdy z nas o nich nie chce myśleć.

Nie wiem do końca dlaczego to piszę. Ale cieszę się, że pisze te głupoty. Alkohol ma to do siebie, że jeżeli potrafisz się z nim odpowiednio obejść może wznieść cię na wyżyny ale jednocześnie jest jak miecz obosieczny: pozwala zwyciężyć ale i może zabić. I pod wpływem tego miecza kreśle tych kilka słów.

Pozdrawiam.

Człowiek

Polska kocha świry ??

Jakiś czas temu mogliśmy obejrzeć przedstawienie pod tytułem „Akcja : samorozwiązanie”. Skonczyło sie podobno happy endem. Wszyscy bohaterowie byli zadowoleni, zwłaszcza że jak to określił jeden z głównych bohaterów: „Sejmu niby nie ma ale jest”. Ręce same się sładają do oklasków obserwując tą przewrotność aszego polityka. Ponieważ sejmu nie ma ale jesta wybory tuż tuż. Można zarydzykować pewne podsumowanie.

Tą kadencję zdominowały 3 słowa: Rydzyk, układ, kampania. Było jeszcze kilka fajnych haseł ale te były najważniejsze. Zacznijmy więc od początku bowiem ta kandencja rozpoczęła się od podziękowań dla Ojca Wszechmocnego. Medialny magnat trząsł rzucał wzywał etc. można by sie zapytać: kim jest tajemniczy mnich z Torunia, że ma prawo mieszać z błotem wszystko i wszystkich a za to dostaje błogosławieństwo od papieża i żadanie przeprosin od Prezydenta za oszustwa? Odpowiedź jest nadzwyczaj prosta : gwarantem elektoratu. Właśnie dlatego mogliśmy obejrzeć cudowne zaloty tzw elity do Tadka. Pokazuje to dobitnie czym jest honor w polskiej polityce, czym jest szacunek do swojej osoby. Jest dodatkiem, narzędziem które czasami należy pokazać ale broń Boże go użyć.

Kolejnym ważnym słowem tego Sejmu jest „układ” . Pojęcie układu ewoluowało i przetaczało się przez sporo grup społecznych. Na początku było zwykłym układem przestępczym ludzi lewicy. Potem postanowiono dodać mu rycerzy, inaczej postanowiono stworzyć mu legendę. Pamiętamy te piękne słowa o ZOMO i barykadzie. Szybko się okazało, że tajemniczy „oni” nie ciekawią „czytelnika” . Postanowiono spersonalizować rywala. To już trzeci etap. Ze względu na opór lewicy postanowiono, że rywalem będą ci co się dorobili. Tak układ stał się czyms poważnym, realnym i co najważniejsze można było go zwalczyć. Uff to dobrze to bardzo dobrze.

Trzecim słowem była kampania. Kampania wyborcza zdecydowanie zapomniałaa się skonczyć. W związku z tym CAłY Parlament zafundowł nam przeróżne kampanie przeciw: obłudzie, agresji, kaczyńskim, pogardzie, Fotydze, i oligarchii. Te wszystkie wykwity posłów można nazwać po prostu Kampanią kretynizmu. Doskonale pokazała to debata w sprawie samorozwiązania sejmu. Atmosfera jak na meczu Legia-Widzew. Okrzyki hasła, jednym słowem doping. A na macie-mównicy walczący na moździerze gladiatorzy.Problem polega na tym, że do charakteru wygłądu i co najsmutniejsze honoru gladiatorów daleko. A co do sposobu walki to wystarczy wspomniec , że moździerze nie dość, że są mało skuteczne to robią bardzo dużo hałasu.

Podsumowując. Im większy numerek przy słowie kadencja tym gorzej. Aż strach pomyśleć co będzie dalej. Mam jeynie nadzieję, że odpowiedź na pytanie w tytule będzie NIE. Niestety mam dziwne wrażenie, że na większość bohaterów tego „kina akcji” jesteśmy skazani. I coraz częściej mam ochotę z tego kina wyjść.

W sejmie burza, kłócili się. Czas, więc przypomnieć, że świat jest piękny wystarczy tylko wyłaczyć TV, wyjść z domu (zamknijcie drzwi !!) i cieszyć sie tym co sie widzi. W siecie znalazłem prawdziwe cudo i postanowi łem Wam to pokazać.

Ochy i ahy

Piszę ten post bo właśnie zauważyłem ogromny skok popularności tego bloga. O dziwo tak wielkie poruszenie jest spowodowane przez post Big Brader a wiec najgorszy post świata. Biorąc przykład z superministra Zbigniewa Ziobru przytoczę kilka porażających liczb.

Wczoraj moj blog odwiedzono 183 razy z czego na mojego BB aż 156 razy.  Dzisiaj odwiedzono mnie już ponad 83 razy. Szoczek.

Ogólnie coraz bardziej mi sie podoba prowadzenie bloga. Zapewne to przez jesień. Te relaksujące wieczory i popołudnia. O rankach nie mówię bo wtedy się śpi. Oczywiście jutro już tradycyjnie zajrzę na bloga. Mam nadzieję, że Wy drodzy czytelnicy też to zrobicie, ba pozostawicie ślad po sobie w postaci komenta zawierającego następujące związki wyrazowe: „jesteś super”, „super blog”, „wejdź na mojego”, „elo!”,”KCM:*”

A ponieważ spojrzałem na dół strony i zauważyłem że mogę dodać filmik to w nagrodę dla tych co doczytali … to powiem, że nie powiem co zamieszczę jutro. Ale to też będzie poooooooooorażające bo ten blog jest porażający i Wy tesh !

Pozdrawiam !

Big Brader

Podczas medialno-politycznej burzy TV4 postanowła ruszyć z reanimowanym Big Brotherem. Nie znam się na marketingu nazwijmy telewizjnym ale uważam to za strzał w 10. I nie chodzi tu bodajże o to kto to wygra itd. ale raczej o oglądalność. Podczas afery przeciekowo-wyborczej wszyscy totalnie zapomnieli o tym wzbudzającym emocje programie, który zapoczątkował erę reality show w naszej TV. Wielki Brat wbrew pozorom może wyjśc na dobre także politykom, bowiem jego ogladalność odpowie na jedno pytanie: Czy w świetle dzisiejszych wydarzeń Polacy mają dosyć podsluchań, monitoringów, podglądow oraz billingów. Tak prawde powiedziawszy mnie bardziej interesująbędą rankingi oglądalnośi niż sam program.

Co do samego programu to uważam, że odgrzewane kotlety są zbędne, chociaż BB – w tej chwili – można uważać za wyjątek.
Nie wiem czy jest to poprostu przypadek, że program który pokazuje ludzi, którzy sprzadali swą prywatnośc, transmitowany jest teraz czy też nie. Mnie naprawdę bardziej interesuje ranking popularności tego show

Dlaczego? Bo będzie tos wego rodzaju sondaż wyborczy, któy jest bardziieuj przkunujący i reprezentatywny niż inne tradycyjne prognozy Instytutów zajmujących się statystyką

P.S 1 : Hm znowu nie jestem trzeżwy.

P.S.2: Muzyka czarnych pozwala na wrażliwość, której muzyka białych daje co najwyżęj zalążki i teraz pytanie kto tu jest bardziej ucywilizowany.

P.S.3 : A ten blog jest legalny hihi

Start !

Witam wszystkich na moim blogu. Każdy wie, że ten blog będzie tak super, że bardziej super to nie może jush być. Niestety mam złą informację dla tych co sądzą, że jeżeli pishom ą i ę jako om i em oraz sz jako sh to mogą tu wypisywać swoje cudowne mądrości wyczytane w Bravo girls. Otóż nie. Bardzo mi przykro z tego powodu ale mój sponsor, którego nie ujawnię mi zakazał. Zastanawiałem się czy teraz zapodać tu dekalog tego bloga, ale stwierdziłem, że nie. Powody – jak w Rejsie – są 3. Po pierwsze: będzie o jeden post więcej a to jak wiadomo się liczy. Powód 2: Jak wiadomo dekalog to 10 punktów a mam wątpliwości czy jestem na tyle inteligentny by je wymyślić. Powód 3 to moje „uwielbienie ” dla przepisów. Jak ja nie wypełniam prawa to dlaczego mam tego wymagać od innych. Zupełnie innym powodem jest to, że jestem pijanym prawie studentem w chwili pisania tego posta .
Tak więc to tyle co ma do napisania. Co do tego jak będzie prowadzony ten blog to powiem tylko tylko, że jestem Polakiem z byłego zaboru niemieckiego, więc pewnie będzie to jakoś zorganizowane. Ale ja sam nie potrafię przewidzieć swoich tekstów, tak więc zobaczymy co to będzie.

P.S. To 6771 dzień kiedy to nie mam żadnej dziewczyny , więc proszę o zrozumienie



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.