Polska kocha świry ??

Jakiś czas temu mogliśmy obejrzeć przedstawienie pod tytułem “Akcja : samorozwiązanie”. Skonczyło sie podobno happy endem. Wszyscy bohaterowie byli zadowoleni, zwłaszcza że jak to określił jeden z głównych bohaterów: “Sejmu niby nie ma ale jest”. Ręce same się sładają do oklasków obserwując tą przewrotność aszego polityka. Ponieważ sejmu nie ma ale jesta wybory tuż tuż. Można zarydzykować pewne podsumowanie.

Tą kadencję zdominowały 3 słowa: Rydzyk, układ, kampania. Było jeszcze kilka fajnych haseł ale te były najważniejsze. Zacznijmy więc od początku bowiem ta kandencja rozpoczęła się od podziękowań dla Ojca Wszechmocnego. Medialny magnat trząsł rzucał wzywał etc. można by sie zapytać: kim jest tajemniczy mnich z Torunia, że ma prawo mieszać z błotem wszystko i wszystkich a za to dostaje błogosławieństwo od papieża i żadanie przeprosin od Prezydenta za oszustwa? Odpowiedź jest nadzwyczaj prosta : gwarantem elektoratu. Właśnie dlatego mogliśmy obejrzeć cudowne zaloty tzw elity do Tadka. Pokazuje to dobitnie czym jest honor w polskiej polityce, czym jest szacunek do swojej osoby. Jest dodatkiem, narzędziem które czasami należy pokazać ale broń Boże go użyć.

Kolejnym ważnym słowem tego Sejmu jest “układ” . Pojęcie układu ewoluowało i przetaczało się przez sporo grup społecznych. Na początku było zwykłym układem przestępczym ludzi lewicy. Potem postanowiono dodać mu rycerzy, inaczej postanowiono stworzyć mu legendę. Pamiętamy te piękne słowa o ZOMO i barykadzie. Szybko się okazało, że tajemniczy “oni” nie ciekawią “czytelnika” . Postanowiono spersonalizować rywala. To już trzeci etap. Ze względu na opór lewicy postanowiono, że rywalem będą ci co się dorobili. Tak układ stał się czyms poważnym, realnym i co najważniejsze można było go zwalczyć. Uff to dobrze to bardzo dobrze.

Trzecim słowem była kampania. Kampania wyborcza zdecydowanie zapomniałaa się skonczyć. W związku z tym CAłY Parlament zafundowł nam przeróżne kampanie przeciw: obłudzie, agresji, kaczyńskim, pogardzie, Fotydze, i oligarchii. Te wszystkie wykwity posłów można nazwać po prostu Kampanią kretynizmu. Doskonale pokazała to debata w sprawie samorozwiązania sejmu. Atmosfera jak na meczu Legia-Widzew. Okrzyki hasła, jednym słowem doping. A na macie-mównicy walczący na moździerze gladiatorzy.Problem polega na tym, że do charakteru wygłądu i co najsmutniejsze honoru gladiatorów daleko. A co do sposobu walki to wystarczy wspomniec , że moździerze nie dość, że są mało skuteczne to robią bardzo dużo hałasu.

Podsumowując. Im większy numerek przy słowie kadencja tym gorzej. Aż strach pomyśleć co będzie dalej. Mam jeynie nadzieję, że odpowiedź na pytanie w tytule będzie NIE. Niestety mam dziwne wrażenie, że na większość bohaterów tego “kina akcji” jesteśmy skazani. I coraz częściej mam ochotę z tego kina wyjść.

1 Odpowiedź do “Polska kocha świry ??”


  1. 1 napoleonid wrzesień 16, 2007 o 5:51 pm

    Magnat prasowy…to teraz takze oligarcha nieprawdaz? :D


Dodaj komentarz